RRRRRWWWAAAAAAA!!!!!!!!
Ubezpieczyciel wykonał kupe solidnej, rzetelnej, absolutnie nikomu niepotrzebnej roboty tylko po to, żebym ja miał więcej roboty i ryzyko, że Bardzo Ważny Raport się wyp^Hwali z błędem przy jakichś danych.
Zamiast zdefiniować n wyróżnionych stref wg kodu pocztowego, wypisał wszystkie (hopefully) wzorce kodu i przypisał je do stref.
Ale bez gwarancji, że wszystkie.
Czyli ja teraz muszę dorzucić kilka szufli wzorców kodów do rozpoznania, a jak się trafi kod nie pasujacy do wzorca, to chyba strzelić se w łeb.
A uj, w razie czego będą płacić jak w Warszawie...
Ubezpieczyciel wykonał kupe solidnej, rzetelnej, absolutnie nikomu niepotrzebnej roboty tylko po to, żebym ja miał więcej roboty i ryzyko, że Bardzo Ważny Raport się wyp^Hwali z błędem przy jakichś danych.
Zamiast zdefiniować n wyróżnionych stref wg kodu pocztowego, wypisał wszystkie (hopefully) wzorce kodu i przypisał je do stref.
Ale bez gwarancji, że wszystkie.
Czyli ja teraz muszę dorzucić kilka szufli wzorców kodów do rozpoznania, a jak się trafi kod nie pasujacy do wzorca, to chyba strzelić se w łeb.
A uj, w razie czego będą płacić jak w Warszawie...
